zobaczyłam rozpędzone auto jadące prosto na nas. Artur zobaczył to samo i odepchnął mnie na bok. Upadłam na szczęście na trawę jednak on nie zdążył odskoczyć i auto troch go poturbowało. Jednak chłopak wstał otrzepał się podszedł pode mnie i podał mi rękę.
-Nic ci nie jest?-pytał zmartwiony.
-Mi nic jednak to ja powinnam się pytać czy tobie nic nie jest.
-Wszystko jest okej, jedynie mogę mieć trochę siniaków. Jestem zawodowym kaskaderem. Ćwiczę troche parkour.
-Wow. Zaskoczyłeś mnie.
-No i jeszcze nie raz na pewno cie zaskoczę-powiedział z uśmiechem brunet.
-Okej, teraz muszę już iść. Jeszcze raz dziękuję za podprowadzenie. To do zobaczenia.
-Na pewno nastąpi to niedługo-chłopak powiedział pod nosem. To cześć.
Artur poszedł w swoja stronę a ja weszłam do domu. Starałam się wejść jak najciszej by nie obudzić cioci. I udało mi się. Weszłam jak najciszej do domu i od razu poszłam do pokoju. Ściągnęłam ubranie, ubrałam piżamę i położyłam się na łóżku. Była już 1:30, a że byłam bardzo zmęczona od razu zasnęłam.
Rano obudziło mnie pukanie do drzwi.
-Klara, wstawaj. Ja jadę do pracy a z dzieciakami nie ma kto zostać. Opiekunka dzisiaj nie mogła przyjść bo miała jakieś badania.Musisz się nimi zająć. Ja wychodzę za 10 min. Słyszysz wstawaj!-krzyczała ciotka na cały dom.
Ja nakryłam na siebie poduszkę, próbując dalej spać. Nagle do mojego pokoju wpadli bliźniaki i zaczęli skakać po łóżku. Zgoniłam ich i zaczęłam na nich krzyczeć co poskutkowało i poszli oglądać bajki. Byłam strasznie zmęczona. Była dopiero 8:30, a ciocia już mnie obudziła. No nic taki los. Zeszłam z łóżka z oczami jeszcze zamkniętymi. Ubrałam spodenki oraz koszulę, która leżała na oparciu krzesła i zeszłam do nich na dół. Schodząc po schodach próbowałam otwierać oczy, co pomału udawało mi się. Zeszłam na dół, chłopcy oglądali bajki a ja postanowiłam zrobić sobie śniadanie. Zrobiłam kilka tostów zjadłam je i posprzątałam po sobie. Kazałam chłopcom oglądać bajki a ja poszłam ogarnąć pokój. Nie zajęło mi to długo, gdyż takie bałaganu nie było. Po chwili rozległ się dźwięk telefonu. Był to sms od....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz